„Papiery wartościowe” – czyli jak w Afryce zbudować studnię z makulatury?

Nasza akcja „Makulatura na misyjne studnie” ogarnęła całą tarnowską diecezję, ale także dotarła aż do Krakowa i do Biecza w okolicach Gorlic. Już około 120 parafii, szkół, przedszkoli, zakładów produkcyjnych oraz biur zadeklarowało udział w naszym przedsięwzięciu. Część makulatury już została odebrana. A nie są to ilości małe, bo często przyjeżdżając do tych miejsc mamy do odbioru po kilka ton makulatury, których nie sposób załadować nawet na duży samochód ciężarowy. Zobacz galerię zdjęć...

Po dwóch tygodniach zbiórki przekroczyliśmy 50 ton makulatury, chociaż odwiedziliśmy zaledwie małą część miejsc, gdzie gromadzone są nasze „papiery wartościowe”.

Tarnowski Wolontariat Misyjny kontynuuje naszą akcję rozpoczętą tej wiosny, dzięki której zebraliśmy ponad 100 ton makulatury, a z uzyskanych środków wybudowane zostały już w lecie dwie studnie głębinowe w Republice Środkowoafrykańskiej. Tym razem planujemy podwoić ilość makulatury i zebrać co najmniej 200 ton tego cennego surowca. A dzięki pozyskanym środkom przygotowujemy się już do budowy trzech studni: w Kamerunie, Ugandzie i Czadzie. Mamy jednak nadzieję, że tych studni ratujących ludzkie życie, a będących często cenniejszym skarbem niż lekarstwa, powstanie jeszcze więcej. Bowiem dzięki czystej wodzie Afrykańczycy mogą uniknąć wielu śmiertelnych chorób, szczególnie groźnych dla słabych i niedożywionych dzieci.

Pragniemy, aby dzięki naszej akcji dotarło także do naszej świadomości: do dzieci, młodzieży, dorosłych, że często nie zdajemy sobie sprawy jak jesteśmy bogaci, a to co dla nas jest niedoceniane i marnowane, może dla innych być ogromnym skarbem. No i oczywiście mocniej docenimy jak wielkim bogactwem jest woda, której mamy pod dostatkiem, podczas gdy tak wielu ludzi umiera z pragnienia, z powodu chorób, bez dostępu do czystej wody.

Do każdego kilograma zbieranych przez nas „papierów wartościowych” dołączmy naszą modlitwę, jedno „Zdrowaś Mario”, które sprawi, że ofiarowana przez nas pomoc zaowocuje nie tylko uratowanym życiem i zdrowiem wielu osób, lecz także umocni wiarę tych ludzi w codzienną miłość, która płynie od człowieka do człowieka, z Polski do dalekiej Afryki ciągle oczekującej na Dobrą Nowinę.